Jak działa odwrotne obciążenie w zakupach zagranicznych?

odwrotne obciążenie VAT

Coraz częściej w każdej firmie zdarzają się zakupy zrobione od zagranicznej firmy. Kto nie korzysta chociażby z subskrypcji CzatuGPT? Faktury za reklamy na Google, czy na Facebooku to nasza codzienność.
Jednak ich rozliczenie VAT wygląda zupełnie inaczej, niż faktur krajowych. Przyjrzyjmy się, czym jest tzw. odwrotne obciążenie i jak wygląda u firmy rozliczającej podatek VAT, a jak u nievatowca.

Ogólnie rzecz biorąc, odwrotne obciążenie („reverse charge”) polega na przerzuceniu obowiązku rozliczenia podatku VAT ze sprzedawcy na nabywcę. To właśnie nabywca w przypadku faktury zagranicznej B2B nalicza i odprowadza podatek VAT w swoim kraju. W takiej sytuacji otrzymujemy fakturę bez stawki VAT i kwoty podatku należnego. Choć często możemy spotkać się też ze stawką „NP”, czyli nie podlega lub „0%”. Dodatkowo na dokumencie powinna znaleźć się adnotacja o „reverse charge” (odwrotne obciążenie).

Transakcja taka występuje, gdy nabywamy towary lub usługi od zagranicznej firmy, ale prowadzimy działalność i wykorzystujemy je na terenie Polski. Właśnie wtedy, jako nabywca musimy rozliczyć podatek VAT za naszego kontrahenta w Polsce. Można przyjąć, że najważniejszy aspekt to miejsce zakupu i wykorzystania. Jeśli jesteśmy w Polsce to faktura jest bez VAT (będzie to dotyczyło wszelkich subskrypcji, czy zakupu towaru na teren naszego kraju). Jeśli jednak zakupimy paliwo, albo usługę hotelową za granicą, to wtedy otrzymamy fakturę z podatkiem VAT obowiązującym w danym państwie.

W przypadku rozliczenia takiej faktury u czynnego podatnika VAT musimy wykazać ją zarówno po stronie sprzedaży, jak i zakupu w rejestrach VAT. Naszym obowiązkiem jest naliczenie podatku VAT w stawce krajowej (zwykle to 23%) od kwoty faktury.

W praktyce powiększamy zobowiązanie z tytułu VAT do urzędu skarbowego — tak samo, jakbyśmy wystawili dodatkową fakturę sprzedażową. Jednak jednocześnie, jak przy każdym zakupie, mamy prawo do odliczenia podatku VAT od faktury za wydatki firmowe. Pokazujemy zatem tę fakturę również w naszym rejestrze zakupu z podatkiem VAT 23% razem z innymi zakupami. W większości przypadków wychodzi podatnikowi „na zero” – kwota po stronie sprzedaży i zakupu wzajemnie się bilansuje.

Występują jednak sytuacje, kiedy podatek VAT należny musimy wykazać w miesiącu wystawienia faktury zagranicznej, a VAT naliczony możemy odliczyć dopiero w miesiącu jej otrzymania. Wtedy w jednym miesiącu zapłacimy więcej, a w kolejnym pomniejszymy swoje zobowiązanie.

Tutaj sprawa się komplikuje, ponieważ zwolniony z VAT przedsiębiorca nie ma prawa do odliczenia podatku. Po jego stronie powstaje wyłącznie obowiązek naliczenia i zapłaty podatku VAT do urzędu skarbowego (rozliczanego najczęściej na deklaracji VAT-9M). Jest to obowiązkowe, nawet jeśli do swoich faktur sprzedażowych VAT-u nie dolicza. Niewymuszony wydatek zagraniczny staje się więc dla niego droższy o wartość polskiego VAT-u.

Dodatkowo, aby dokonywać zakupów usług od firm z UE, przedsiębiorca zwolniony z VAT musi wcześniej zarejestrować się jako podatnik VAT-UE (na formularzu VAT-R).

Zakupy zagraniczne warto omówić ze swoją księgowością jeszcze przed podpięciem karty płatniczej w zagranicznym serwisie. Pozwoli to uniknąć niespodzianek przy miesięcznym rozliczeniu. Główna zasada, jaką wpajamy naszym klientom: zawsze lepiej najpierw zapytać księgową!